yoga sklep zapisz się do newslettera

Joga Iyengara a hormony

Joga hormonalna, przez wielu uważana jest za oddzielny styl jogi. W metodzie B.K.S. Iyengara stanowi naturalną pracą z układem hormonalnym, jaką wykonujemy podczas zwykłej praktyki, oddziałując jednocześnie na pozostałe układy narządów. Ponieważ jest to system kompletny – nie ma potrzeby dołączania do niego żadnych terapii dodatkowych.

W jodze Iyengara postrzegamy człowieka jako całość – łącznie z jego strukturą fizyczną, fizjologiczną, jak i stanem psychicznym. W jaki sposób pracujemy w jodze z układem hormonalnym? Podobnie jak z każdym innym układem narządów, czy to z układem kostnym na jodze kręgosłupa, czy też z kobietami w ciąży na specjalnej grupie – działamy świadomie w asanach, modyfikując je adekwatnie do potrzeb. Jeżeli np. u kobiety źle funkcjonuje prawy jajnik, to nie zajmujemy się ściśle tylko tym jajnikiem, ale także całym organizmem, ze szczególnym uwzględnieniem postawy ciała. Obserwujemy ćwiczących zarówno od zewnątrz (patrząc na układ kostny i mięśniowy), jak i od wewnątrz – kierując uwagę na ułożenie organów wewnętrznych.

Wiele problemów zdrowotnych (wyłączając między innymi choroby genetyczne i urazy nabyte wskutek wypadków), wynika z nieprawidłowej postawy ciała. Jeśli chcemy sobie pomóc praktyką jogi, to pierwszym krokiem będzie skupienie się na poprawie postawy i skorygowanie wad, które utrwalamy przez całą dobę – chodząc, stojąc, siedząc, leżąc, a także śpiąc. Każdy z nas, często z lenistwa i zaniedbania, ma tendencję garbienia się. Dodatkowo, pod wpływem siły grawitacji, organy przemieszczają się w naszym tułowiu – do przodu i w dół, co jest przyczyną wielu dolegliwości, w tym również zaburzeń hormonalnych. Jeśli np. jajniki, przesuną się w dół i znajdą w niewłaściwym dla nich miejscu, są wówczas bardzo podatne na różnego rodzaju schorzenia. Choć sama podatność nie jest jeszcze problemem, to w przypadku infekcji, przemieszczony organ zachoruje szybciej niż narząd prawidłowo osadzony w organizmie. Praca w jodze nad układem hormonalnym, polega przede wszystkim na tym, aby przesunięty organ powrócił w swoje naturalne miejsce.

Każda osoba, która przychodzi na zajęcia jogi, ma zupełnie inną budowę ciała, o czym decyduje układ kostny i mięśniowy. Wszelkiego typu deformacje w obrębie tych układów, wpływają znacząco na zmianę kształtu całego ciała i zaburzają jego naturalną postawę. W jodze Iyengara, pracujemy nad prawidłowym ustawieniem ciała adekwatnie do problemu, z którym boryka się ćwiczący. Przykładowo, na jodze kręgosłupa, z osobą, która ma skoliozę będziemy pracować inaczej niż z kimś, z pogłębioną lordozą lędźwiową – dobierzemy inne ułożenia w pozycjach, polecimy ustawienie pomocy w różny sposób. Podobnie, przy wsparciu układu hormonalnego – niezbędne jest indywidualne podejście do każdego ucznia w grupie, pomimo wykonywania przez wszystkich tych sa mych pozycji. Wymaga to od prowadzącego wiedzy i doświadczenia. Dlatego też, w systemie Iyengara, nauczyciele przechodzą tak długie szkolenie. Aby uzyskać dyplom najniższego stopnia, trzeba poświęcić trzy lata na warsztaty. Po zdaniu egzaminu, kolejne lata to praca nad poziomem średniozaawansowanym – na którym można dopiero rozpocząć pracę z osobami z poważniejszymi schorzeniami.

Joga hormonalna skupia się na gruczołach dokrewnych – tarczycy, jajnikach, nadnerczach i przysadce. Do chorego narządu, nie możemy podchodzić agresywnie. Powinniśmy traktować go tak, jak matka traktuje swoje dziecko – z dużym zrozumieniem, wrażliwością i łagodnością. Rozpoczynając terapię nad kłopotliwym gruczołem, zaczynamy od pozycji, które nie docierają bezpośrednio do niego, ale dotykają wszystkie okoliczne tkanki.

Praktykujący jest w stałym kontakcie z nauczycielem. Przekazuje mu informacje zwrotne, o tym jak się czuł podczas zajęć i po praktyce, czy zauważa poprawę lub pogorszenie. Jeżeli wszystko idzie w dobrym kierunku, można zacząć stopniowo zbliżać się do miejsca dysfunkcji, a później – bardzo łagodnie pracować już z chorym organem. Łatwiej pracuje się z osobami, które przeszły kurs podstawowy jogi, ponieważ wiedzą, jak ciało powinno być ustawione w pozycji, aby wykonać głębszą pracę nad organami wewnętrznymi.

Sam narząd nie jest głównym problemem. Najbardziej uciążliwe są skutki nieprawidłowo funkcjonujących gruczołów, np. przy niedoczynność tarczycy pojawia się: senność, apatia, zatrzymanie płynów w organizmie; przy nadczynność: nadpobudliwość, wychudzenie, wytrzeszcz oczu; przy rozregulowanej pracy jajników: spadek libido lub niepohamowany popęd seksualny. Jeśli mamy konkretny problem, np. endometriozę, cysty, menopauzę – a wraz z nią cały zespół dolegliwości (uderzenia ciepła, suchość pochwy, problemy z wypadaniem macicy), będziemy próbowali, poprzez odpowiednie modyfikacje pozycji, nie tylko przesunąć narząd we właściwe położenie, ale także zadziałać na wszystkie, towarzyszące przypadłości.

Ponieważ wielokrotnie jest to praca na lata, należy uzbroić się w cierpliwość – stopniowo budować świadomość swojego ciała i być wrażliwym na jego potrzeby. Jeżeli cierpisz na poważne schorzenia, warto najpierw skonsultować się z lekarzem, czy praktyka jogi będzie dla Ciebie bezpieczna.

AUTOR: Marek Bednarski

Comments


© Yoga & Ayurveda Magazyn