yoga sklep zapisz się do newslettera

Magiczna moc mantry

Sanskryt jest jednym z najstarszych znanych języków, a do tego pięknie brzmiącym i melodyjnym. Mimo że uważany jest za język martwy, podobnie jak w Europie łacina, to nadal używa się go w ceremoniach religijnych hinduizmu. Także najważniejsze jogiczne traktaty spisane zostały w sanskrycie i jego odmianach.

Ten magiczny język wykorzystywany jest również przed każdą praktyką jogi, kiedy wspólnie na sali śpiewa się sylabę OM lub krótką mantrę otwierającą. Taki zabieg pozwala w odpowiedni sposób nastawić umysł adepta jogi oraz nadać pewnej głębi jego praktyce. Mantry otwierające są formą inwokacji. Są to rozbudowane strofy otwierające filozoficzne traktaty, utwory literackie lub poematy, w których autorzy zwracają się do muzy lub bóstwa z prośbą o natchnienie i pomoc w tworzeniu swojego dzieła.

W jodze naszym dziełem jest praktyka, natomiast poprzedzenie jej mantrą ma za zadanie skierować myśli na coś większego niż osobowe ego. Hindusi wierzą, że rozumienie sanskrytu nie jest potrzebne, aby się nim posługiwać. Już samo wibrowanie poszczególnych sylab potrafi wpłynąć na umysł i wywołać w nim odpowiedni stan. W hinduskich świątyniach można spotkać wiernych mantrujących niezrozumiałe święte wersy, dzięki którym popadają w duchową ekstazę. Według hindusów śpiewanie otwiera czakrę serca, poprawia komunikację i relacje z ludźmi, zbliża do źródła wiedzy i Najwyższej Jaźni. Współczesne badania wykazują, że śpiewanie pomaga ustabilizować tętno, obniżyć ciśnienie krwi, produkować endorfiny w organizmie i zwiększyć wydajność procesów metabolicznych.

Nasze zachodnie umysły funkcjonują całkowicie inaczej niż wschodnie. Lubimy poddawać analizie, kalkulować, klasyfikować, a przede wszystkim wiedzieć, co robimy i dlaczego. Na Zachodzie wiele osób czuje się nieswojo, gdy pierwszy raz na zajęciach styka się z wibracją niezrozumiałych dźwięków. Mantra jest bardzo istotna, ponieważ nakreśla szerszy kontekst filozoficzny, w którym osadzona jest joga, oraz nadaje duchowy wymiar praktyce.

W wymiarze energetycznym oczyszcza ona przestrzeń, w której będzie się odbywała praktyka oraz przygotowuje umysł jogina do tego, co się zaraz wydarzy.

Tradycja ashtanga jogi

W tradycji ashtanga jogi mantra otwierająca składa się kilku ślok, rymowanych wersów z Yoga Travalli, hymnu skomponowanego przez Adi Śankarę oraz z krótkiego fragmentu modlitwy do Patańdżalego odmawianej przed studiowaniem Jogasutr. Adi Śankara był wielkim reformatorem wschodniej myśli filozoficznej i zapoczątkował jeden z najbardziej popularnych obecnie nurtów filozoficznych w Indiach, adwaita wedantę. To na niej opierał swoje nauki ojciec nowożytnej jogi T. Krishnamacharyja i spadkobierca jego tradycji – K. Pattabhi Jois. Filozofia ta zakłada tożsamość indywidualnej Jaźni ‘Atmana’ z Absolutem ‘Brahmanem’.

W każdym człowieku zamieszkuje boży pierwiastek, jednak odkrycie tego faktu utrudnia przeszkoda, jaką jest maja – iluzja, zasłona, która oddziela człowieka od pełnego doświadczenia swojej prawdziwej natury. Druga część mantry nawiązuje bezpośrednio do nauk Patańdżalego i jego dzieła Jogasutry, które opisują klasyczną ośmiostopniową jogę (ashtanga yoga). Autor tej mantry nie jest do końca znany. Przypuszcza się, że napisał ją w pierwszym tysiącleciu n.e. król Bhojan, tworząc Rajamartandę, komentarz do Jogasutr, zawierający opis i wyjaśnienie różnych form medytacji.

Wyśpiewywanie fragmentów tych tekstów ma przynieść adeptowi uczucie świętości i pomóc głębiej zanurzyć się w siebie samego. Przypomina, że każda żyjąca istota jest boskim tworem, a nauki jogi są narzędziem pomagającym to uświadomić. Joga jest praktyką doświadczalną i całe poznanie, które przynosi, pochodzi z naszego wnętrza. W takim kontekście praktyka staje się świętym aktem, a ofiarą, którą składamy, jest nasz wysiłek i oddanie. W ten sposób praktyka wykracza daleko poza fizyczny wymiar wykonywanych asan.

Każdy z uczniów T. Krishnamacharyi otrzymywał swoją własną wersję mantry, w zależności od tego, do jakiej tradycji religijnej przynależał. W ten sposób mantra Śri K. Pattabhiego Joisa może różnić się od mantry przekazywanej przez innych nauczycieli. Ma ona bardzo głębokie znaczenie symboliczne. Trudno oddać jej dosłowne tłumaczenie i sens, ponieważ w sanksrycie wiele terminów ma różne znaczenia, które mogą zależeć od kontekstu, nawiązań do mitów i innych świętych tekstów.

Lotosowe stopy Guru

Mantra rozpoczyna się zwrotem: „Kłaniam się lotosowym stopom Guru”. Stopy w kulturze indyjskiej są symbolem doświadczenia i mądrości. Hindusi często chodzą na boso, obowiązkiem jest ściągnie obuwia przy wejściu do świątyni lub czyjegoś domu. Stopy, które przez lata boso stąpają po ziemi, są bardzo zaniedbane, pięty popękane, palce powykrzywiane. Składając pokłon do stóp mistrza, oddajemy mu szacunek, ponieważ chodzi on po tym świecie dłużej od nas, a jego wiedza, mądrość i doświadczenie przekraczają nasze. Wiele osób wychowanych w kulturze zachodniej miałoby opór przed padaniem na kolana przed świętym mędrcem. Klęczenie kojarzy nam się z poddaniem, rezygnacją i poniżeniem. Na kolana padają niewolnicy i przegrani. Ten gest jednak nie różni się niczym od całowania pierścienia biskupa lub salutowania generałowi w naszej kulturze. Jest to symboliczny gest oznaczający szacunek i oddanie.

Postać guru jest uosobieniem i wcieleniem boskich atrybutów. Jego życie jest godne naśladowania, ponieważ poświęcił je na duchowe poszukiwania, dzielenie się wiedzą, mądrością i służbie ludzkości. Nie jest bogiem, ale uosabia najwznioślejsze cechy, które chcielibyśmy naśladować. Według filozofii adwajta wedanty w każdym człowieku znajduje się pierwiastek boży – to, czy potrafimy go dostrzec, zależy od poziomu naszego duchowego rozwoju. To awidja (niewiedza) i osobowe ego oddziela nas od prawdziwego i wiecznego Ja. Jeżeli w każdym z nas mieszka bóg, służenie ludziom jest tożsame ze służbą jemu samemu. Padając do stóp, poddajemy się praktyce jogi, jak uczeń poddaje się swojemu mistrzowi, zdając się na jego mądrość i doświadczenie. Zawierzenie tym naukom ma przynieść uzdrowienie i prowadzić do głębszego zrozumienie siebie. W tradycji indyjskiej pokłony oddaje się źródle wiedzy. W kulturze Wschodu ten, kto klęka przed mędrcem, pokonał własną dumę i arogancję. Znalazł w sobie siłę i determinację do tego, żeby wkroczyć na duchową ścieżkę. Jest to wyraz wiary w moc tradycji i dowód zaufania naukom przekazywanym przez pokolenia, od mistrza do ucznia. Jest to również wyraz wdzięczności dla wszystkich nauczycieli, którzy pobierali i przekazywali tę wiedzę przed nami.

Najwyższym guru jesteśmy dla siebie również my sami. Joga jest praktyką doświadczalną, a wiedza, którą zdobywamy, pochodzi tylko i wyłącznie z naszego wnętrza. Tylko dzięki własnej praktyce, zapałowi i determinacji jesteśmy zdolni wykonać ciężką pracę prowadzącą do oświecenia. Kłaniając się guru, składamy również pokłon wewnętrznemu nauczycielowi, którym jest nasza najwyższa Jaźń. To abhyasa (praktyka duchowa) oraz vairagya (wyrzeczenie, bezpragnieniowość, brak przywiązania), o których mowa w Jogasutrach (I.12), są podstawowymi filarami jogi. Sam termin „guru” oznacza „tego, który prowadzi z ciemności do światła”. Odsuwa on zasłonę iluzji i mrok niewiedzy. Przynosi światło, wiedzę i poznanie. Czyni to w sposób wyjątkowy, ponieważ sama jego obecność pomaga wydobyć te cechy z wnętrza ucznia. Jest jak współczesny „kołcz” – nie wykonuje za nikogo pracy, ale motywuje do własnych duchowych poszukiwań. Guru jest osobą przebudzoną, która wyrwała się ze stanu niewiedzy i wykroczyła poza cierpienia ludzkiej egzystencji. Posiadł mądrość, która jest owocem praktyki i własnych poszukiwań. Jest nią samoświadomość i wiedza o prawdziwym Ja. Daje ona szczęście, ponieważ prowadzi do odnalezienia wewnętrznego zadowolenia i równowagi (santosa), które są niezależne od życiowych sytuacji. Joga pozwala odnaleźć drogę do wewnętrznego spokoju, gdzie widzimy rzeczy takimi, jakimi są bez ich oceniania i wartościowania.

Według filozofii jogi ludzka dusza nieustannie odradza się w kolejnych wcieleniach. Samsara oznacza ciągłą wędrówkę, kołowrót narodzin i śmierci. To ona trzyma nas w ograniczeniach własnej egzystencji. Jest to cykl reinkarnacji, któremu podlegają wszystkie żywe istoty. Wcielenia są wybierane przez nas w zależności od nagromadzonej karmy, dobrych lub złych czynów skierowanych na siebie i bliźnich. Samsara oznacza również odwieczny cykl przemian, któremu podlega wszystko we wszechświecie. Jest to nieustanny proces tworzenia, trwania i upadku symbolizowany również przez świętą sylabę OM i hinduistyczną trójcę Bhrahma (kreacja), Wisznu (trwanie) i Shiwa (destrukcja). We wszechświecie nic nie podlega stagnacji, a jedyną stałą jest zmiana. Oświecenie w hinduizmie i buddyzmie oznacza zaprzestanie tego cyklu wcielania się i osiągnięcie wyzwolenia – samadhi lub nirwany.

Praktyka jogi ma charakter uzdrowicielski. Leczy nas nie tylko na poziomie fizycznym, ale ze wszystkich negatywnych wzorców mentalnych i emocjonalnych, które zatruwają umysł. Jest również lekiem na truciznę, którą jest samara. Według mitologii halahala jest trucizną, którą wypił bóg Sziwa, aby uchronić wszystkie żywe istoty przed jej działaniem. Jego gardło posiniało, a ciało zabarwiło się na niebiesko. Taką trucizną jest również ignorancja (awidja), która przyczynia się do nędzy w naszym życiu. Niewiedza ta wynika z nieznajomości naszej karmy i celu w życiu. Człowiek jest wolną istotą, sam odpowiada za swój los. Tylko ciężka praca nad jamami i nijamami może mu pomóc w prowadzeniu moralnego życia. Kultywowanie wszystkich gałęzi jogi jest szansą na wyzwolenie. Praktyka jest również lekiem na zatruwającą umysł iluzję maja, która przysłania prawdę na temat prawdziwej Jaźni i jej związku z Absolutem. Poddanie się jogicznej dyscyplinie jest poddaniem się Najwyższej Woli i jej urzeczywistnieniem. Jest jak polerowanie diamentu – duszy, by świeciła pięknym boskim blaskiem. Joga jest więc praktyką oczyszczania i samouzdrawiania. Wypala wszelkie nieczystości, które zaśmiecają nasz umysł i ciało. Mantra wskazuje więc, jakie korzyści oferuje praktyka, jeżeli tylko podejdziemy do niej z szacunkiem, pokorą i zaufaniem.

Wąż Mądrości

Druga część mantry odnosi się bezpośrednio do mędrca Patańdżalego, który w chwili recytacji powinien być intensywnie wizualizowany. To on poprzez traktat Jogasutry przekazał nauki dotyczące jogi. Jest to ważna wskazówka, ponieważ mówi o tym, że praktyka ashtanga jogi jest głęboko osadzona w jodze klasycznej. Jest ona podobna do metody naukowej, w której poprzez zastosowanie odpowiednich procedur otrzymuje się konkretne rezultaty. W mantrze Patańdżali jest symbolem istoty oświeconej, która niczym grecki Prometeusz przynosi ludziom mądrość i wiedzę. Nawiązanie do twórcy Jogasutr jest uznaniem jogi jako praktyki duchowej prowadzącej do transformacji osobowości adepta.

Patańdżali przedstawiany jest jako człowiek z 6 rękami oraz tułowiem węża, zwiniętym w 3,5 zwoju. Jest to nawiązanie nie tylko do duchowej energii kundalini, ale również do tego, że człowiek składa się równocześnie z boskiej i zwierzęcej natury i nie można się ich wyprzeć. Postać węża odnosi się również do hinduistycznego mitu, w którym na wężu Anancie (Śesza, Adiśesza) zaraz po stworzeniu świata spoczął bóg Wisznu i z tego miejsca podtrzymuje istnienie wszechświata. Kundalini (symbolizowana właśnie przez węża) jest kreatywną mocą stwórczą, która odpowiada za zdolności i talenty, jakie posiadamy. Kundalini shakti podkreśla związek mocy duchowej z żeńskim pierwiastkiem Absolutu. Opisywana jest jako moc uśpiona u podstawy kręgosłupa. Poprzez odpowiednie praktyki zostaje obudzona i wspina się do góry wzdłuż kręgosłupa, wprawiając w ruch poszczególne czakry – centra energetyczne. Jej przebudzenie następuje w Muldaharze – czakrze podstawy, wędruje poprzez centralny kanał Sushume i dociera do najwyższej czakry – Sahasrary, tysiącpłatkowego lotosu, gdzie rozbłyska blaskiem tysięcy Słońc. Rozbłysk rozświetlonych promieni nad głową symbolizuje duchowe przebudzenie i dostąpienie stanu samadhi. W mantrze mamy więc nawiązanie do całego systemu czakr, podstawy ezoterycznej filozofii jogi. Ten proces symbolicznie opisywany jest jako połączenie boga Shiwy i jego małżonki Shakti, zrównoważenie tego, co męskie, z tym, co żeńskie, stopienie się indywidualnej Jaźni z Brahmą, Absolutem.

W mantrze wyliczone zostają atrybuty, które Patańdżali dzierży w dłoniach. Pierwszym jest muszla, koncha. Tradycyjnie dęcie w nią rozpoczyna ceremonie religijne, a wydobywający się z niej boski dźwięk symbolizuje nawołanie i przebudzenie do duchowego życia. Adept musi stać się czujny i gotowy do słuchania nauk oraz stawienia czoła wszystkim przeszkodom, jakie pojawią się na jego drodze rozwoju duchowego. Dysk światła symbolizuje nieskończoność czasu i uniwersalność pobieranych nauk. Praktyka jogi pozwala zakorzenić świadomość w chwili obecnej, w „Tu i Teraz”. Gdy uwaga jest pochłonięta, czas zanika, a osobowe ego stapia się z wykonywaną czynnością. Taka determinacja w praktyce pozwala wyjść poza czas, aby przekroczyć prawo karmy, przyczyny i skutku.

Trzymany miecz odcina wszelkie niepotrzebne myśli i zamieszania, które pojawiają się w umyśle. Symbolizuje ostrość i klarowność postrzegania. Ręce Patańdżalego połączone są w geście pozdrowienia Namaste (anjali mudra), które w poetyckim tłumaczeniu oznacza „Moja dusza rozpoznaje Twoją duszę, oddaję pokłon światłu, miłości, pięknu, prawdzie i dobroci, które mieszkają w Tobie, bo są one także we mnie. Gdy dzielimy się nimi, nie ma między nami dystansu ani różnic, jesteśmy tym samym, jesteśmy jednością”. Tłumaczenie to w przepiękny sposób przedstawia pryncypia filozofii adwaita wedanty.

W mantrze deklarujemy składanie pokłonów Patańdzalemu, dziękując za przekazanie nauki. Tym gestem uzmysławiamy sobie nasze słabe ego, które przysłania nam prawdziwe poznanie. Osobowe ego jest potrzebne, aby funkcjonować w świecie materialnym, ale nie możemy się tylko i wyłącznie z nim utożsamić. Praktyka pomaga je przekroczyć i doświadczyć czegoś większego niż nasza osobowa tożsamość. Mantrę rozpoczynamy i kończymy świętą sylabą OM, z której według hinduistycznych mitów wyłonił się cały wszechświat. Reprezentuje ona również boską energię (Shakti) zjednoczoną w trzech podstawowych aspektach: Bhrahma (tworzenia), Wisznu (trwanie) i Shiwa (zniszczenia).

Jeden procent teorii

W tradycji ashtanga jogi mantra powinna być nieodłączną częścią praktyki, ponieważ umiejscawia ją w konkretnym kontekście filozoficzno-duchowym oraz ukazuje, że wykracza ona znacznie poza czysto fizyczny wymiar. Mantra zawiera w sobie całe kompendium wiedzy, które jest tym dosłownym jednym procentem teorii. Reszta to nasza praktyka, dyscyplina i własne doświadczenie. Mantra jest dziękczynieniem dla wszystkich nauczycieli, którzy byli przed nami i poświęcili swoje życie na przekazywanie wiedzy. Ukazuje jogę jako praktykę uzdrawiającą na wielu poziomach – fizycznym, emocjonalnym, umysłowym i duchowym. Przynosi wewnętrzną błogość, spokój i radość. Niezależnie od tego, jaki mamy stosunek do tego elementu praktyki, zawsze warto się na chwilę zatrzymać i wyobrazić sobie, że łączymy się z czymś większym od nas. Zawsze można też skomponować własną mantrę i podziękować za radość życia, złożyć szacunek rodzicom i biskim albo pomyśleć o energii Słońca, bez którego Ziemia byłaby tylko zamarzniętą bryłą zawieszoną w kosmosie.

Krystian Mesjasz – nauczyciel ashtanga vinyasa yogi. Redaktor portalu “Boso Na Macie”. Regularnie podróżuje do Instytutu KPJAYI w Mysore w Indiach, gdzie pod okiem Sharata Joisa pogłębia i rozwija praktykę jogi.

Comments


© Yoga & Ayurveda Magazyn